Skrzaci z MTC czwartą drużyną DMP

W dniach 8-10 września 2017 w Klubie Tenisowym Advatadge Bielsko-Biała odbyły się finały Drużynowych Mistrzostw Polski w kategorii skrzatów. Z naszą ekipą wiązaliśmy spore nadzieje na pierwszy w historii naszego klubu medal DMP.

Mimo kontuzji Philipa Bloma, który nie był w stanie grać z drużyną z powodu urazu nadgarstka, to wciąż liczyliśmy na walkę o czołowe lokaty. Jako trzecia rozstawiona drużyna w pierwszej rundzie trafiliśmy na MKS Andrychów. Nasi chłopcy zagrali rewelacyjnie, nie przegrywając żadnego meczu. Wpierw Oskar Grzegorzewski wygrał 6/3 6/1 z Igorem Kubałką, zaś Adrian Smater ograł Adam Majchrzaka 6/0 6/3. Swietnie spisał się również Szymek Janzen, który pokonał Kubę Włodarczyka 6/3 6/1, a jako jedyny trochę kłopotów miał Mikolaj Biedermann, który w meczu z Piotrem Voigtem wpierw przegrał seta 4/6, ale następne dwie partie rozstrzygnął na swoją korzyść i wygrał swoje spotkanie. Po meczach singlowych było zatem pewne, że awansowaliśmy do półfinałów, a mecze deblowe będą tylko formalnością. Mimo wszystko nasi chłopcy zagrali znów solidnie – para Grzegorzewski / Smater wygrała z Kubałka / Majchrzak 6/2 6/3, zaś debel Janzen / Biedermann wyszedł zwycięsko w starciu z Mieras / Włodarczyk 6/4 6/3.

W drugim dniu naszej drużynie przyszło się mierzyć z faworytami całej imprezy AZS Poznań. Jako pierwszy na kort wyszedł Adrian Smater, który niestety nie nawiązał walki z Goranem Zgołą i przegrał spotkanie 1/6 1/6. W starciu pierwszych rakiet Oski mierzył się z Fryderykiem Lechno-Wasiutyńskim. Rywal wygrał pierwszego seta 3/6, ale w drugim nasz zawodnik się pozbierał i rozstrzygnął tą partię na swoją korzyść 6/3. O wyniku meczu musiał decydować super tie break, w którym to zawodnik AZS ostatecznie wygrał 10/8. Wciąż liczyliśmy jednak, że nasza trzecia i czwarta rakieta doprowadzą do wyrównania stanu spotkania. Nadzieje te rosły po tym jak Mikołaj Biedermann ograł Jana Allecou 6/2 6/3, zaś Szymek Janzen prowadził już z Mateuszem Lange 6/0 2/0, by nagle się zablokować i przegrać drugiego seta 5/7 oraz super tie break 10/5. Wciąż liczyliśmy się jednak w walce o finał. Trzeba było jednak wygrać oba mecze deblowe i stracić maksymalnie 1 seta. W pierwszym spotkaniu para Grzegorzewski / Smater zagrali fantastycznie. Pierwszego seta wygrali 6/4, w drugim secie było o krok od piłek meczowych, ale jakimś cudem Wasiutyński/Zgoła doprowadzili do tie break, którego ostatecznie wygrali. O losach meczu musiał decydować super tie break. W nim nasz debel zaczął dobrze, wyszedł na prowadzenie, ale to potem rywale zagrali bardzo skutecznie i bezbłędnie, nie dając się ponieść nerwom. Dzięki tej wygranej było już wiadomo, że finał nie jest dla nas. Na osłodę pozostała nam wygrana w drugim deblu, w którym Janzen / Biedermann byli górą nad Allecou / Lange 6/3 6/4.

Tym samym pozostała nam tylko walka o brązowy medal. Po drugiej stronie siatki czekali na nas zawodnicy AZS Promasters Szczecin. Mecz ten można określić jako spotkanie niewykorzystanych szans. W każdym spotkaniu nasi chłopcy prowadzili, wygrywali pierwsze sety, by potem nagle schodzić z kortu pokonanymi. Klasą dla siebie pozostał wciąż Oskar Grzegorzewski, który wygrał z Dorianem Juszczakiem 6/0 6/2. Niestety w kolejnym deblach Adrian Smater przegrał z Hugo Kwaśniewskim 6/1 4/6 4/10, Szymek Janzen z Kacprem Królikowskim 6/2 5/7 5/10 (choć tu trzeba przyznać, że rywal zagrał fantastyczny tie break), zaś Mikołaj Biedermann musiał uznać wyższość Bartka Surudo 4/6 6/7. Po singlach, więc przegrywaliśmy 1/3 i żeby zdobyć brąz musieliśmy wygrać oba deble. Trenerka Dagmara zdecydowała się na ryzyko i w pierwszej parze wystawiła Mikołaja z Oskim, ale niestety nie dali oni rady z parą Juszczak / Kwaśniewski, przegrywając 3/6 5/7. W tej sytuacji wynik meczu Janzen / Smater nie miał znaczenia. Nasi chłopcy niestety i to spotkanie przegrali po super tie breaku 6/4 4/6 10/4.

Czwarte miejsce przyjmujemy z radością (bo jest to najlepszy wynik naszych skrzatów w historii), ale też odrobinę z żalem (bo jednak liczyliśmy na więcej) i pokorą (bo teraz jest czas na wyciąganie wniosków i poprawę). Dziękujemy chłopcom za walkę, bo tej nie można im odmówić i mamy nadzieję, że w zimowej edycji Drużynowych Mistrzostw Polski fortuna się do nas uśmiechnie.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć http://www.tenismtc.pl/multimedia/galerie/final-dmp-skrzatow-8-10-wrzesnia-2017/