Hania Telżyńska Mistrzynią Mazowsza, Nikola Pytel Wicemistrzynią

Fantastycznie podczas Mistrzostw Województwa Mazowieckiego spisały się zawodniczki naszego klubu, które odbyły się w dniach 13-14 maja na kortach warszawskiej Spójni. Klub Morelowa Tennis Club był reprezentowany przez Hanię Telżyńską, Nikolę Pytel i Aleksander Smater. O tym jak udane były to zawody niech świadczy fakt, że w finale spotkały się dwie zawodniczki z naszego klubu.

Do Mistrzostw Województwa Mazowieckiego zgłosiły się jedynie 11 zawodniczek, co zapewne jest też pokłosiem rozpoczynającego się dziś turnieju Tennis Europe. Z drugiej strony nieodparcie przychodzi na myśl komentarz, że tak mała liczba zawodniczek pokazuje, że w kategoriach młodzieżowych brakuje rywalizacji i z czasem może być coraz trudniej ze znalezieniem następczyń Agnieszki Radwańskiej.

Od I rundy swoje zmagania w Mistrzostwach rozpoczęła Ola Smater, która była górą w pojedynku z Lidią Domaszewicz 6/3 6/1. W ćwierćfinale trafiła jednak na Karolinę Grzeszczuk, która zdecydowanie wygrała to spotkanie i wyeliminowała naszą zawodniczkę. Rewanż za koleżankę wzięła jednak Nikola Pytel, która do turnieju przystępowała jako „dwójka”. Nikola w ćwierćfinale ograła Basię Hofman 6/1 6/1, by potem w półfinale być góra w pojedynku z Karoliną Grzeszczuk 6/4 6/1.

Hania Telżyńska swe zmagania rozpoczęła od ćwierćfinału, w którym mierzyła się z Zuzią Szmyd. Rywalka nie znalazła jednak recepty na dobrą grę podopiecznej Dagmary Bednarczyk i Artura Żuka, schodząc z kortu pokonana 6/3 6/2. W półfinale czekała już rozstawiona z „jedynką” Martyna Zaremba – zdecydowana faworytka do wygrania całej imprezy. Hania jednak ponownie pokazała dobry tenis i wygrała przepustkę do finału wynikiem 6/4 6/1.

W finale spotkały się zatem dwie zawodniczki z naszego klubu. W pierwszym secie górą była Nikola Pytel, która rozstrzygnęła tą partię 6/4 na swoją korzyść. W drugim secie do głosu doszła Hania Telżyńska, która grała równiej i popełniała mniej błędów od starszej koleżanki i dzięki wygranej 6/2 doprowadziła do remisu. O losach tytułu musiał zatem rozstrzygnąć tie break. Od początku bardziej skoncentrowana przystąpiła do niego Hania i po zaciętych gemach wyszła na prowadzenie 3/0. Nikola zaś straciła wiarę w odwrócenie losów spotkania i oddała kolejny 3 gemy. Wygrana Hani to wielki sukces biorąc pod uwagę, że wciąż jest skrzatką, aczkolwiek „morelowy” finał to świetny wynik naszych zawodniczek! Tak trzymać!